Brakowo

 

28 km na południowy wschód od Grodna

Rejon grodzieński

Zespół dworski w dawnym majątku ziemskim.

Dwór w Brakowie. Stan z 2013 roku.

Położony na wyniosłości panującej nad doliną rzeki Świsłoczy, przy drodze prowadzącej z Kwasówki do Łunny. W opisie dekanatu grodzieńskiego z 1784 roku. Podano, że zaścianek Brakowo parafii kwasówskiej należał do JP Gienkowskiego. W sąsiedztwie znajdowały się dobra stołowe królewskie, grunty należące do JW Ogińskch, Romerów, a także własności szlacheckie okolic Stecki, Zaniewicze, Łaniewicze. Według spisu ziemian Rzeczypospolitej Polskiej z 1930 roku majątek Brakowo należał do rodziny Gorzkowskich i liczył 101 hektarów ziemi. W ich posiadaniu był także młyn wodny na rzece Świsłoczy. W pobliżu Brakowa w Świsłoczy znajdował się zespół pałacowy i majątek hrabini Marty Krasińskiej. Bogdan Laskowski, zamieszkały w Łaniewiczach, wspomina: „Gorzkowscy zbudowali ładny drewniany dwór. Józef prowadził gospodarkę rolną, Witold był gospodarzem młyna na Świsłoczy, który przynosił spore zyski. Aleksander był w Grodnie. Pamiętam, w Brakowie była zbudowana duża stajnia. Ziemie majątkowe były bardzo żyzne, pszenno-buraczane”. Majątek należał do Gorzkowskich do września 1939 roku. Według źródeł Instytutu Pamięci Narodowej, Władysław Gorzkowski, właściciel majątku, został aresztowany przez NKWD na przełomie 1939-1940 roku. Więziony był w Grodnie. Dalszy jego los nie jest znany. Józef Gorzkowski, syn właściciela, był żołnierzem ZWZ-AK. W maju 1944 roku w potyczce z partyzantką sowiecką w lesie brakowskim został ranny. Po kilku dniach zmarł. Aleksander Gorzkowski, syn właściciela, żołnierz ZWZ-AK, został aresztowany przez NKWD w listopadzie 1944 roku. Więziony był w Grodnie.

Po drugiej wojnie światowej dobra majątkowe przejęła władza sowiecka i przekazała do użytku powstałego tam sowchozu.

Zachował się zbudowany przez Gorzkowskich w okresie międzywojennym drewniany dwukondygnacyjny, zbliżony w stylu do zakopiańskiego, budynek dworu. Wzniesiony na planie prostokąta w konstrukcji zrębowej wieńcowej na kamiennej podmurówce. Wejście główne do budynku poprzedza weranda, która wraz ze znajdującym się nad nią balkonem wsparta jest na drewnianych słupach. Od strony ogrodu półokrągłe reprezentacyjne schody prowadzą na taras (obecnie zabudowany).

Trzecia kondygnacja z poddaszem i balkonem zwieńczona jest trójkątnym frontonem, wspartym na sześciu podporach. Całość nakryta jest dachem wielospadowym.

Obecnie budynek domu służy jako dom mieszkalny dla kilku rodzin. Jest w stanie zaniedbanym, wymaga pilnego remontu. Młyn na rzece Świsłocz został spalony podczas drugiej wojny światowej. Zachowały się wyłącznie jego fundamenty. Założenie dworskie przypominają także pojedynczo rosnące stare lipy.