Grodno – Stary zamek

Grodno na mapie

Zamek wzniesiony na wzgórzu nadniemeńskim (zamkowym) przy ujściu rzeki Horodniczanki do Niemna, z trzech stron otoczony głęboką fosą.

W końcu XIV – początku XV w. przez księcia Witolda zostały zbudowane murowane z kamienia i cegły gotyckie mury obronne z pięcioma basztami, stanowiące zamknięty pierścień charakterystyczny dla średniowiecznych twierdz. Zamek wówczas odgrywał rolę groźnej i potężnej twierdzy warownej, trzymającej straż nad Niemnem. Kilkakrotnie zamek był oblegany przez krzyżaków. W pierwszym nadanym w 1391 r. dla Grodna przywileju przez króla Władysława Jagiełłę miasto jest nazwane ArxGrodnensis, czyli twierdzą grodzieńską.

Po unii horodelskiej 1413 r. Grodno przestało być stolicą udzielnego księstwa i jako miasto powiatowe weszło w skład województwa trockiego. Jednak Książe Witold nadal chętnie przebywał w Grodnie. Niejednokrotnie gościł na zamku grodzieńskim i król Władysław Jagiełło. Załatwiał tu ważne sprawy państwowe, a jednocześnie znajdował swą ulubioną rozrywkę, polując w puszczach grodzieńskich. W 1414 r. Jagiełło na zamku obchodził święta Bożego Narodzenia. Również w 1418 r. król wraz z królową Elżbietą był obecny na godach małżeńskich sprawowanych na zamku przez księcia Witolda z księżną Julianną. Po śmierci Witolda w 1430 r. zamek nadal był ulubionym miejsce pobytu książąt litewskich, a później królów polskich.

Od czasów Kazimierza Jagiellończyka zamek stał się zamkiem królewskim. Do Grodna przybyło w 1445 r. poselstwo polskie z Krakowa z arcybiskupem gnieźnieńskim Wincentym Kotem na czele i oddało Kazimierzowi koronę polską po śmierci jego brata Władysława pod Warną.

Król Polski i Wielki Książę Litewski Kazimierz Jagiellończyk znaczną część swego życia spędził w Grodnie. Załatwiał tu sprawy państwowe rozpracowywał plan wojny 13-letniej przeciwko zakonowi krzyżackiemu. W Grodnie król w 1492 roku zmarł. Wcześniej 4 marca 1484 r. na zamku w Grodnie zmarł syn króla, ogłoszony świętym Kazimierz Królewicz, patron Litwy. Według profesora Jarosława Wojciechowskiego, historyka z okresu międzywojennego, zamek w XV w. stracił swe znaczenie fortyfikacyjne i przestał odgrywać rolę potężnej twierdzy. W XV w. zbudowano na terenie zamku budynek mieszkalny, tak Zwany Dom Królewski (DomusRegia), który jak wskazuje sama nazwa mógł być wzniesiony w czasach , kiedy na zamku rezydowali królowie polscy. W 1567 r. na zamku Grodzieńskim odbył się sejm, który przygotował grunt dla zawarcia Unii Lubelskiej w 1569 r. łączącej Polskę z Litwą i powstania wspólnego państwa Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Według opisu z 1578 r. zamieszczonego w książce „Grodno” Józefa Jodkowskiego, zamek wyglądał następująco: „ Na przód Zamek Grodzieński na Gurze murowany, w którym wież cztery…. Naprzód wrota wielkie od rzeki Niemna, dwoiczaste na zawiasach, przy tych wrociechwzwod, pod temiwroty turma na sadzenie złoczyńców, w której okna z zaszczepką, tam że cegły gromada, nad którymi wroty wieża, a w tey wieży światlica, drzwi żelazne opadle, na ziemi leżące, z tej izby wschód do sklepu, wschód na górę drewniany, podle tey wieży ganek opadły, gniły od tey wieży, po prawey stronie idąc w koło, druga wieża od rzeki Niemna, pod którą piwnica, drzwi na zawiesach, nad którą sklep, w którym drzwi na zawiesach z zaszczepką, kłódką, nad tym sklepem drugi sklep – drzwi na zawiesach, z którego wschod górę drewniany; podle tey wieży muru wypadło na staię, która zadylowana tarcicami siedmiąprzęsł; trzecia wieża od miasta, w niej sklep, na dole drzwi na zawisach, nad tym sklepem drugi sklep, w którey wieży wschód drewniany opadły; czwarta wieża okrągła, w którey jest wschód wysoki aż do wierzchu, podle którego furtka do Dwora. Drzwi na zawiesach z wrzeciądzem z kłutką do zamykania wielką, tam u tych drzwi dwie kuny żelazne, dla zamykania drzwi….”

Gruntownej przebudowy zamku dokonał król Stefan Batory. Pierwszy raz do Grodna monarcha przybył w 1579 r. w drodze na wyprawę inflancką. Na zainteresowanie Batorego Grodnem wpłynęły zarówno względy polityczne, jak i geograficzne położenie oraz malowniczość grodzieńskiego krajobrazu.

Stary Zamek z czasów Witolda jak i kompleks zabudowań z tzw. DomusRegia, który był mocno zniszczony, nie nadawały się do zamieszkania. Wówczas król sprowadził grupę krajowych i zagranicznych rzemieślników i budowniczych z włoskim architektem Scoto z Parmy na czele polecając im kompletną przebudowę zamku obronnego w mieszkalny. Zamek Witolda został odbudowany prawie od nowa w stylu architektury odrodzenia. Według niektórych źródeł wówczas zamek został połączony z miastem zbudowanym przez fosę murowanym mostem, zamiast drewnianego, z wysokimi łukowatymi przęsłami.

Tak opisał wygląd zamku po jego przebudowie Jarosław Wojciechowski: „ Wygląd wnętrz parteru Batorowego zamku, stosownie do ich przeznaczenia na poły wojskowego, na poły magazynowego, był surowy. Gładkie tynki na ścianach i sklepieniach; cegłą wykładane posadzki; drzwi przeważnie dębowe, niektóre żelazne, malowane na czarno lub zielono; tu i ówdzie piec lub komin dla rozkładania ognia. Ale za to komnaty królewskie były wspaniałe. Miałe bogato rzeźbione, polichromowane i złocone stropy „śnicerskiej roboty” (strop w izbie stołowej był „z różami i kółkami złocistymi – analogia ze stropem w sali poselskiej na Wawelu”; miały drzwi również rzeźbione i polichromowane „szaro-złociste” i w innych kolorach oraz marmurowe i kamienne kominki. Ściany, jak było już powiedziane, były pokryte rodzajem sztablatury, czyli szlifowanymi tynkami gipsowymi, i musiały być ozdobione zawieszonymi na nich wzorzystymi tkaninami, może arrasami podobnymi do wawelskich. Posadzki były wyłożone marmurowymi i kamiennymi płytami oraz ceglanymi, glazurowanymi płytkami…”

Król Stefan Batory nie omijał żadnej okazji, aby zawitać do Grodna. W 1580 roku przebywał tu dwukrotnie w czasie pochodu i po powrocie z wyprawy inflanckiej. Tu Batory gromadził swe wojska i zasoby pieniężne na prowadzenie wojny z carem Iwanem Groźnym. Tu snuł wielkie swe plany i załatwiał ważne sprawy państwowe lub odpoczywał po trudach wojennych. W szczególny sposób Batory lubił łączyć odpoczynek z ulubioną rozrywką – łowami. Wówczas zamek grodzieński stał się jedną z rezydencji królewskich, który niejednokrotnie gościł w swych murach poselstwa z różnych krajów, był miejscem narad mężów stanu Rzeczypospolitej obojga narodów. W 1581 r. Batory przyjmował na zamku posłów cara Iwana Groźnego. W 1582 zwołał tu Radę Stanu dla rozstrzygnięcia pretensji szlacheckich; w 1584 r. rozpatrywał tu sprawy gdańskie i przyjmował posła królowej angielskiej Elżbiety – Herberta oraz posła króla szwedzkiego Jana III Wazy. W 1585 r. król przybył do Grodna na dłuższy czas niby dla kierowania ozdabianiem zamku, lecz prawdopodobnie przygotowywał tu plany kolejnej wyprawy wojennej na Moskwę. To był jego ostatni pobyt w Grodnie. Dnia 12 grudnia 1586 r. król Stefan Batory zmarł na zamku królewskim. Tak opisał ostatnie dni życia wielkiego króla, kierownik biblioteki miejskiej w Grodnie pracujący w okresie międzywojennym Tadeusz Jankowski: „Kiedy w roku 1586 król bawił w Grodnie – powiada jego przyboczny lekarz Simonius – pomiędzy dn. 25 listopada a 8 grudnia panowały silne mrozy, trudne do zniesienia nawet dla urodzonych w tym kraju. Nie bacząc na taki stan powietrza, udawał się codziennie wczesnym rankiem na łowy, nie zabezpieczywszy się od zimna odpowiednim ubraniem….W dniu 2-gim grudnia, który odznaczył się niezwykle zimny i silnym wiatrem, wybrał się król jeszcze przed wschodem słońca na dziki do lasu kundzińskiego, odległego o 5 czy 6 mil od Grodna. Mimo dolegające cierpienia, które zaczęły trapić Batorego, polował on parę dni, lecz we czwartek 4 grudnia, zaniepokojony objawami duszności, wrócił wieczorem do Grodna. W ciągu następnych dni zdawało się, że chwilowe niedomaganie króla zupełnie minęły, król czuł się o tyle zdrowszy, że w niedzielę 7 grudnia mimo rad pozostałego przy nim lekarza Simoniusa, aby nie opuszczał domu, pojechał do kościoła na sumę. Wróciwszy z nabożeństwa król udał się do pokoju sypialnego. Zaczął tu pisać nowy testament, ale ponowny lekki napad duszności przeszkodził mu w dokończeniu pisania ostatniej jego woli… Udał się o godzinie 9 na spoczynek…nie mógł tej nocy usnąć. Około północy…dla ochłodzenia się udał się do komory. Wracając stamtąd zemdlał i padł na ostrą krawędź ławy, upuściwszy świecę z ręki. Na odgłos ciężko upadającego ciała przybiegli w tej chwili pokojowcy i zastali króla, klęczącego u ławy ze zdrapaną skórą na czole i zranionym boleśnie udem. Przywołany wkrótce Simonius opatrzył mu ranę, zapewniając, że niema żadnego niebezpieczeństwa. W poniedziałek król zabronił wpuszczać do sypialni kogokolwiek z wyjątkiem lekarzy oraz wspominać o tym, co zaszło w nocy. Cały dzień wtorkowy (9.XII) król spędził w stanie względnie zadawalającym, lecz również nikogo nie przyjmował u siebie… Atoli po wieczerzy, gdy udawał się na spoczynek, naraz padł wpoprzek łoża, zgrzytając zębami z oczyma przewróconymi do góry, postawiono mu bańki i rozcierano krzyż płótnem gorącem oraz przepisano lekarstwo dla zabezpieczenia od ponownego napadu…

Zagadkowe napady połączone z drgawkami i utratą przytomności powtarzały się coraz częściej. Ministrowie…nie przypuszczali nawet, jak zresztą i lekarze, że dni życia jego są już policzone. Podkanclerzy koronny przyjęty przez króla w środę (10 grudnia) na żądanie ministrów zastał go w takim stanie, który nie wskazywał zupełnie na to, iżby ten od kilku dni ciężko chorował. Również i następnego dnia kanclerz i podkanclerzy litewscy odnieśli wrażenie, że prędko powróci do zdrowia. W piątek 12 grudnia medycy spostrzegli u chorego wzrok zamącony, puls bijący gorączkowo, niejednostajnie…nastąpiły dwa ataki prawie jeden po drugim, po których król życie zakończył przed piątą godziną…po zachodzie słońca.”

Za czasów Zygmunta III Wazy powstało na zamku Archiwum Aktorów Grodzieńskiego Sądu Grodzkiego oraz biuro tego Sądu. Często przebywał w Grodnie, zatrzymując się na dłuższy czas w zamku grodzieńskim król Władysław IV. W 1633 r. gościł tu cały miesiąc, przyjmował weneckie poselstwo, proszące o pomoc w walce z Turkami. W 1639 r. spotykał się z elektorem brandenburskim Jerzym Wilhelmem.

Pomimo zniszczeń zadanych miastu przez wojska moskiewskie i szwedzkie, a w szczególności przez księcia Iwana Chowańskiego w 1655 r., Grodno nie straciło swego znaczenia. Zgodnie z konstytucją 1673 r. zostało wyznaczone do obrad sejmowych. Według niej każdy trzeci sejm Rzeczypospolitej, oprócz konwokacyjnych, elekcyjnych i koronacyjnych miał odbywać się na zamku grodzieńskim. Zamek został odbudowany na siedzibę Sejmu i Senatu przez kanclerza Wielkiego Księstwa Litewskiego Krzysztofa Paca, dzierżawcę ekonomii grodzieńskiej. Pierwszy sejm na zamku grodzieńskim zebrał się 15 grudnia 1678 r. i trwał do 4 kwietnia 1679 r. Według J. Wojciechowskiego sala poselska mieściła się w nowych oficynach od strony Niemna, wynika to z opisu inwentarzy z 1680 i 1729 r. Jedną z ważniejszych uchwał tego sejmu była ratyfikacja Andruszowskiego rozejmu z 1667 r., w którym Rzeczpospolita odstępowała Moskwie Smoleńsk. Na sejmie z 1688 r. obradującym w Grodnie był obecny król Jan III Sobieski z Królową Marią Kazimierą i cały prawie korpus dyplomatyczny przy dworze polskim z nuncjuszem papieskim na czele. W roku 1705 przybył do Grodna car Piotr I. Był obecny na radzie senatu, którą zwołał król August II na zamku grodzieńskim dla zatwierdzenia sojuszu, zawartego z Rosją przeciwko Karolowi XII. Po czym dopiero w 1718 r. August II zwołał Sejm do Grodna, który pod groźbą pospolitego ruszenia zażądał od cara wyprowadzenia wojsk rosyjskich z granic Rzeczypospolitej.

Zamek również ucierpiał podczas wojny szwedzkiej 1708 r. został odbudowany około 1740 r. za czasów Augusta III. J. Wojciechowski pisał :” …odbudowany licho i prowizorycznie; oficyny były w znacznej części drewniane, zmieniono wtedy ich dawny, prostolinijny kierunek od strony Horodniczanki, wprowadzając załam, skierowany ku podwórzowi i łącząc całość w jeden nieprzerwany ciąg…”. Zamek wówczas nie odpowiadał wymaganiom, posłowie sejmowi skarżyli się na brak pomieszczeń dla obrad sejmowych. Brakowało też miejsca dla przyjęcia gości zza granicy.

Po wybudowaniu w połowie XVIII w. zamku nowego, stary zamek został przeznaczony na pomieszczenia dla niższych rangą urzędników dworskich i gości. W czasach stanisławowskich w starym zamku obradował Trybunał Skarbowy. Całkowicie zamek został przebudowany w XIX w. przez Rosjan i był użytkowany przez wojsko carskie. Po odzyskaniu niepodległości Polski, zamek stary został pod zarządzaniem władz wojskowych i był początkowo wykorzystywany na pomieszczenie hotelu, kasyna oficerskiego i biblioteki Towarzystwa Wiedzy Wojskowej.

Dzięki staraniom kustosza Muzeum w Grodnie Józefa Jodkowskiego, doceniając znaczenie historyczne zamku, dowódca Okręgu Korpusu III gen. Leon Berbecki wydał w 1924 r. zarządzenie o zwolnieniu części gmachu na umieszczenie w nim muzeum historyczno-etnograficznego i biblioteki. W latach 1930-1931 po dokonaniu remontu i odbudowy części budynku przeniesione zostały na zamek zbiory muzealne z dotychczasowego pomieszczenia w gmachu starostwa. W 1933 r. z inicjatywy wojewody białostockiego Mariana Zyndram – Kościałkowskiego powołany został Wojewódzki Komitet Uczczenia 400-ej rocznicy urodzin Króla Stefana Batorego z siedzibą w Grodnie. Przybyły do Grodna w listopadzie 1933 r. na uroczystości prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Ignacy Mościcki zamieszkał w starym zamku. Po zorganizowaniu obchodów komitet rozszerzył zakres prac związanych z odbudową i konserwacją starego zamku. W maju 1934 r. pod przewodnictwem gen. Franciszka Kleeberga powstał Komitet Odbudowy Zamku. W uchwale VI powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, odbywającego się w dniu 21 września 1935 r. m.in. zaznaczono: „ zjazd wyraża życzenie, by Zamek Grodzieński został w jak najkrótszym czasie odbudowy i uzyskał przeznaczenie godne jego historycznej przeszłości”.

Oprócz prac renowacyjnych do połowy czerwca 1937 r. trwały badania naukowe dotyczące zamku Batorego wynikiem których było wydanie pracy J.Wojciechowskiego p.t. „Zamek Stefana Batorego w Grodnie”. W Kwietniu 1937 na starym zamku odbył się Zjazd Konserwatorów Państwowych, na którym prof. Wojciechowski złożył sprawozdanie z wyników swych badań nad zamkiem ustalających sposób jego rekonstrukcji w jednej z przedmów w 1937 r. przewodniczący Komitetu Odbudowy Zamku generał Franciszek Kleebrg. M.in. zaznaczył: „ Poparcie finansowe uzyskane w r. 1937 i planowa, konsekwentna praca prowadzących roboty na miejscu – dały ogromny wkład w to czym jest Królewski Zamek Stary w Grodnie…”

Po utworzeniu w 1930 r. na starym zamku grodzieńskiego muzeum regionalnego, jego kierownikiem był Józef Jodkowski, archeolog, numizmatyk, inicjator prac wykopaliskowych na wzgórzu zamkowym, autor wielu prac poświęconych Grodnu i ziemi nadniemeńskiej. W opracowaniu pod tytułem „Wawel Nadniemeński” Jodkowski pisze:

’’Chociaż Grodno dwa zamki królewskie posiada, lecz nie nowy (z czasów saskich, w którym odbył się smutnej pamięci „sejm” 1793 r.) jest jego chlubą, lecz zamek stary z muzeum obwodowym z czasów Witolda, gmachem mieszkalnym – bazą poczynań wschodnich i zgonu wielkiego króla Batorego – domicilium sejmowe Rzeczypospolitej za Jana III.

Na tym zamku Starym, jak i w obok znajdującym się „DomusRegia”, niejednokrotnie przebywał Kazimierz Jagiellończyk i święty syn jego. Obaj ostatnie dni żywota swojego tu spędzili…”

Natomiast Mieczysławm Limanowski w opracowaniu „Sprawa góry zamkowej w Grodnie” pisze: „….Z zamkiem grodzieńskim jest mocno związany Józef Piłsudski. Przyjeżdżał z Druskiennik, godzinami stał nad Niemnem, brał w siebie moc idącą z zamku, z góry, z całego krajobrazu…”

Stary zamek oraz cały teren góry zamkowej wraz z pozostałościami murów obronnych i wykopaliskami stanowią zabytkowy zespół należący obecnie do Państwowego Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Grodnie.