Jabłonowo

Jabłonowo na mapie

24 km na zachód od Mostów
Rejon mostowski

Pozostałości dworu w dawnym majątku ziemskim.

Jabłonowo. Widok ogólny. Rys. Napoleona Ordy.

Położone nad Niemnem kilka kilometrów od szosy Łunna – Wołkowysk. Dobra te pierwotnie należały do Sapiehów. Około połowy XVIII wieku przeszły w posiadanie Aleksandra Jabłonowskiego, w latach 1755-1772 wojewody nowogródzkiego, stolnika litewskiego, historyka, bibliografa. Był on także posłem na sejm 1746 roku. Po pierwszym rozbiorze Polski zrezygnował z urzędu senatorskiego. Z jego polecenia i finansowego wsparcia ukazał się w 1772 roku w Paryżu pierwszy atlas ziem polskich. W 1774 roku założył na uniwersytecie w Lipsku Towarzystwo Naukowe Jabłonowskich. Był on kawalerem orderu Złotego Runa, Świętego Michała i Świętego Huberta. W jego posiadaniu, według ustaleń Leona Karpowicza, mieszkańca Łunny, znajdowało się osiemnaście rezydencji. W swoich dobrach w Jabłonowie Aleksander Jabłonowski w drugiej połowie XVIII wieku wybudował dwór oraz kaplicę w kształcie rotundy (dokładna kopia kaplicy Poniatowskich w Wołczynie), w której prawdopodobnie 5 sierpnia 1766 roku odbył się jego ślub z księżną Franciszką Wiktorią Woroniecką.

 

Jabłonowo. Mury kaplicy dworskiej. Stan z 2012 roku.

W połowie XIX wieku dobra jabłonowskie należały do Eysmontów.

Rysunek Napoleona Ordy przedstawia dwór wybudowany prawdopodobnie przez Oktawiana Eysmonta, przewodniczącego grodzieńskiego sądu miedzowego. W maszynopisach Witolda Karpyzy dotyczących badań dziejów ziemi wołkowyskiej umieszczone są wspomnienia o Jabłonowie Emilii Kossak z domu Sołtan, która pisze:

Ta pyszna wspaniała, a zarazem sympatyczna rezydencja ciotki Heleny, najprzód jako Eysmontowej, później Pileckiej. Nie był to strojny pałac, ale niesłychanie oryginalny, olbrzymi dom z dziwacznie pozałamywanymi skrzydłami. Ogromne, cegłą wykładane, ciemnawe i pełne cel korytarze, grube mury, suteryny pod całym domem, kilka dużych, pustych sal, nadawały by mu raczej pozór dawnego klasztoru, gdyby nie wesołe i miłe urządzenie tej części domu, która była zamieszkała. Z reszty zrobiono składy, lamusy. Dziedziniec ogromny z przepięknymi grupami olbrzymich lip, a w jednym jego rogu kaplica. Od strony zatoka Niemna, w której na zimę stawały berliuki, wożące zboże i bardzo ożywiające okolicę. Nad urwistym brzegiem rzeki pyszny ogród angielski ze skrzyżowanymi szpalerami, kopanymi stawami, altanami, sklepionymi alejkami. Widok z okien, a szczególnie z tak zwanej galerii był zachwycający. Życie tam się wiodło prawdziwe wielkopańskie: pełno służby męskiej i żeńskiej, doskonale tresowanej, kuchnia wykwintna, mnóstwo gości… To też każdy pobyt w Jabłonowie pozostawiał nam dzieciom wrażenie czegoś czarodziejskiego. Z osób tam widywanych wspominam przede wszystkim książąt Lubeckich z Czerlony.

W 1870 roku Jabłonowo przeszło w posiadanie Łubieńskich, jako posag nadany córce Oktawiana Eysmonta, po jej ślubie z Henrykiem Łubieńskim. Dwór prawdopodobnie został zniszczony w czasie pierwszej wojny światowej.

Jabłonowo. Aleja dworska. Stan z 2012 roku.

Według informacji uzyskanych od księdza Lucjana Radomskiego, proboszcza łunieńskiego, w okresie międzywojennym majątek należał do dwóch braci o nazwisku Cwiet. Byli obrządku prawosławnego, ale bardzo przychylnie ustosunkowanymi do Polski. Prawdopodobnie w czasie okupacji należeli do Armii Krajowej. Natomiast ksiądz potwierdza, że brakuje informacji, kiedy została zniszczona kaplica dworska, wiadomo tylko, że w okresie międzywojennym była już zrujnowana. Obecnie przypominają założenie dworskie jedynie mury zdewastowanej kaplicy przy wjeździe do Jabłonowa, aleja z rosnącymi starymi lipami i kilka zniszczonych kamiennych budynków gospodarczych.

Cały teren należy do istniejącego tam obecnie kołchozu.