Mirowszczyzna

7 km na zachód od Zdzięcioła

Rejon zdzięcielski
Zespół dworski w dawnym majątku ziemskim

Mirowszczyzna. Lata 20-e XX w. J. Bułhak

Na przełomie wieków XVII i XVIII okoliczne dobra należały do rodziny Makowieckich. W dalszej kolejności przeszły one w posiadanie Ignacego Strawińskiego, podstarosty oszmiańskiego. Od tego momentu przez ponad dwieście lat należały do rodziny Strawińskich, przechodząc w linii męskiej z pokolenia na pokolenie.

Według zawartej w Spisie majętności ziemskich guberni grodzieńskiej z 1890 roku informacji majątek Mirowszczyzna należał do Stanisława Strawińskiego i razem z folwarkami Basin, Emilin, Nakryszki, Porzecze liczył 3555 dziesięcin ziemi. Ostatnim właścicielem majątku – do września 1939 roku – był jego syn Jan Strawiński.

W Nakryszkach gospodarzył brat Jana, Władysław. Roman Aftanazy w książce Dzieje rezydencji, opierając się o wspomnienia i informacje podane przez Alinę Strawińską, żonę ostatniego właściciela Mirowszczyzny, podaje, że do 1939 roku istniał tu stary modrzewiowy dwór, pochodzący z XVIII wieku. W roku 1910 został on przez Stanisława Strawińskiego odnowiony. Był to budynek parterowy, trzynastoosiowy, zbudowany na niskiej podmurówce.

W środkowej części dworu mieściło się niskie piętro. Do strony frontowej przylegał portyk o czterech murowanych kolumnach, zwieńczony gładkim trójkątnym szczytem. W czasie remontu budynek został otynkowany na kolor biały. Nakrywał go wysoki, najpierw gontowy, później pobity blachą dach czterospadowy z niewielkimi lukarnami i czterema wysokimi kominami. Przy dworze stały dwie drewniane oficyny. Aftanazy wyjaśnia, że wnętrze dworu
miało po przebudowie układ nieregularny, z pokojami różnego
kształtu i wielkości. Największą przestrzeń zajmowały trzy pomieszczenia: salon, sala jadalna i hall. Pisze on: „Hall miał posadzkę parkietową gładką, ściany obite tapetami i obwieszone trofeami myśliwskimi, stare, jesionowe meble oraz podróżne cisowe biurko, uważane za cenny antyk. W sali jadalnej posadzka, również parkietowa, ułożona była w deseń, tapety zaś imitowały skórę. Po obu stronach pieca z ozdobnych kafli stały dwa posągi przywiezione z Włoch. Ściany dworu zdobiły liczne portrety rodzinne. Miały one na odwrocie podpisy informujące kogo przedstawiały i kto je wykonał. W dwóch bufetach z lustrami przechowywano wielką ilość starego srebra, w tym zastawę empirową z dwoma samowarami do kawy i herbaty oraz porcelanę”.

Jeden z pokoi służył jako biblioteka. Największym i najbardziej reprezentacyjnym pokojem był salon. Aftanazy podaje:

„Salę tę ogrzewały dwa piece kaflowe. Parkietowa wzorzysta
posadzka pokryta była częściowo dywanami wschodnimi. Tapety, ujęte podobnie jak w saloniku w ramy ze złotych listew, imitowały atlas, a z sufitu zwisał żyrandol kryształowy. Na ścianach widniały kinkiety brązowe, a kandelabry z brązu umieszczono w różnych punktach pokoju. Uwagę zwracał ogromny puchar niewiadomego pochodzenia. Salon posiadał meble mahoniowe, w tym dwa duże lustra dekorowane brązami. Z mahoniu sporządzony był również fortepian Bechsteina. Wśród obrazów czołowe miejsce zajmował portret króla Stanisława Augusta w stroju korpusu kadetów, uważany za oryginał, ofiarowany kiedyś jednemu z przodków”.

Przed dworem mieścił się rozległy gazon z klombami kwiatowymi i dekoracyjnymi krzewami. Dwór otaczał rozległy park składający się w części starej z sędziwą aleją lipową i w części młodej z parku. Dwór oddzielał od zabudowań gospodarczych rozległy sad.

We wrześniu 1939 roku Strawińscy zostali zmuszeni do opuszczenia odwiecznego gniazda rodowego. Bolesław Gurniewicz, mieszkaniec Zdzięcioła, relacjonuje: „We wrześniu 1939 roku Jan Strawiński z rodziną wyjechał samochodem w kierunku Litwy. W Pogirach próbowała ich zatrzymać skomunizowana banda. On dostał karabin maszynowy i wystrzelił w górę, po czym banda rozproszyła się.
Strawińscy dotarli na Litwę. Natomiast jego brat z Nakryszek,
Stanisław, wyjechał wcześniej z ekonomem na Litwę. W domu została żona z dwiema córkami. Skomunizowana banda składająca
się z marginesu społecznego rozgrabiła mienie i wypędziła z domu mieszkańców. Znaleźli oni schronienie u malarza Stanisława Czajkowskiego w Nakryszkach. Potem zostali wywiezieni z Nakryszek przez Żyda w kierunku Litwy”.

Gdy wkroczyli na Litwę Sowieci, Stanisława Strawińskiego
aresztowano. Według niektórych źródeł został rozstrzelany, a według innych – zesłany wraz z rodziną na Syberię i tam zmarł.

W Mirowszczyźnie z dawnego założenia dworskiego zachowały się wyłącznie nieduże fragmenty parku i pozostałości bramy wjazdowej. Na fundamentach dworu zbudowano budynek administracyjny.

W dawnym folwarku Porzecze, należącym do majątku Mirowszczyzna, położonym od niej o 5 km, zachował się budynek dawnej – choć wciąż funkcjonującej – gorzelni, zbudowanej w 1908 roku. Zachowało się tam również kilka budynków gospodarczych, które nadal są wykorzystywane.

Pamięć dla Pokoleń