Pieniuga

23 km na południe od Zelwy

Rejon zelwieński
Pozostałości zespołu dworskiego w dawnym majątku ziemskim

Pieniuga. Widok ogólny na pozostałości dworu. Stan 2019 r.

Właścicielami dóbr były rody Dolskich, Wiśniewskich, Sapiehów. W 2 połowie XVIII wieku przeszły one we władanie Grabowskich. Od roku 1789 Pieniuga należała do Pawła Grabowskiego, żonatego z Ludwiką z Tyzenchauzów. Brał on udział w powstaniu kościuszkowskim, zginął podczas szturmu Warszawy przez wojska rosyjskie w listopadzie 1794 roku (rzeź Pragi). Nie zostawił po sobie potomstwa. W połowie XIX wieku Pieniuga należała do Henryka Rodziewicza, żonatego z Amelią Kurzeniecką. Za udział w powstaniu styczniowym i pomoc Romualdowi Trauguttowi w ukrywaniu się od pościgu kozackiego zostali oni zesłani na Syberię, a majątek konfiskowano. Ich córka, urodzona 30 stycznia 1864 roku, Maria Rodziewicz (przyszła pisarka) została odesłana do dziadków, rodziców Amelii, do Zamoszy, zaś starsze dzieci, Henryk i Gabriela, na czas zesłania znalazły przytułek u dalszych krewnych.

Po konfiskacie majątek oddano w dzierżawę, a w 1867 roku liczące 1779 dziesięcin ziemi dobra sprzedano Rosjaninowi Włodzimierzowi Dawydowowi. W posiadaniu tej rodziny majątek znajdował się do wybuchu I wojny światowej. W 1928 roku część ziemi uległa parcelacji i została przekazana osadnikom wojskowym.
Zinaida Busko, mieszkanka Pieniugi, relacjonuje: „Moja mama opowiadała, że za czasów carskich dwór był bogato wyposażony, było w nim dużo luster, było tam bardzo ładnie. Przed II wojną światową majątek należał do państwa Walczaków. Było u nich ośmioro dzieci. Sześciu chłopców, pamiętam, nazywali się Kazimierz, Mieczysław, Władysław, Zygmunt, Stanisław i Antoni, i były dwie dziewczyny, Marysia i Janka. Po komasacji w latach 20. na części ziem majątkowych osiedlono osiemnaście rodzin osadników wojskowych. Ich wszystkich po 1939 roku załadowano do wagonów i wywieziono na Sybir. Ja jestem urodzona w 1923 roku. W części naszego domu za «polskich czasów» była czteroklasowa szkoła. Dorywczo chodziłam do majątku do pracy. Latem na żniwa, płacili po dwa złote za dzień. Za kopanie ziemniaków po jednym złotym za dzień. To wówczas były dobre pieniądze. W 1939 roku pana Walczaka zabili Sowieci. Potem wiem, że niektóre ich dzieci mieszkały w Polsce”.

W drugiej połowie XIX wieku w miejscu starego zbudowano nowy dwór murowany, parterowy budynek z cegły. Składał się on z korpusu głównego o planie prostokąta i przylegającego skrzydła. Po II wojnie światowej w budynku dworu założono sierociniec, potem szpital. Zamknięty został on na początku lat 2000. Nieużytkowany budynek rozgrabiono, zdewastowała go miejscowa ludność. Do dzisiejszych czasów zachowały się wyłącznie fragmenty murowanych ścian budynku, które otaczają ze wszystkich stron
pozostałości zdziczałego parku.

Pamięć dla Pokoleń