Rogoźnica

Rogoźnica na mapie

18 km na południowy zachód od Mostów

Rejon mostowski

Zespół pałacowy w dawnym majątku ziemskim

Rogoźnica w ciągu pięciu wieków wielokrotnie zmieniała właścicieli, a wokół niej przetoczyły się burzliwe wydarzenia historyczne. Król Aleksander Jagiellończyk w 1504 roku nadał miejscowe dobra Stanisławowi Kieżgajle. Trzydzieści lat później Rogoźnica testamentem została przekazana królowej Bonie. W końcu XVII stulecia majątek należał już do rodziny Puksztów, następnie Wiesiołowskich, którzy przekazali go grodzieńskim brygidkom. W drugiej połowie XVIII wieku Rogoźnica przeszła do rodziny Suchodolskich i w ich rękach pozostawała do połowy kolejnego stulecia.

Z polecenia Antoniego Suchodolskiego wybudowano w Rogoźnicy klasycystyczny pałac w stylu stanisławowskim. Na jego frontonie widniała marmurowa tablica z napisem: „Opaczność zbudowała przez dziedzica Antoniego Suchodolskiego Kasztelana Smoleńskiego Orderów polskich kawalera 1791”. W pałacu tym urodził się w 1797 roku i spędził lata dziecięce January Suchodolski, uczestnik powstania listopadowego, znany malarz, autor popularnych obrazów o treści najczęściej historycznej, m.in. Bitwy pod Raczynem, Bitwy pod Somosierrą, Przejścia Napoleona przez Berezynę. W 1804 roku, również w Rogoźnicy, urodził się jego brat, Rajnold Suchodolski, absolwent gimnazjum w Świsłoczy, członek tajnego towarzystwa „Zorzan”, autor licznych wierszy i piosenek patriotycznych, takich jak: Patrz Kościuszko na nas z nieba, Dalej bracia do bułata i wielu innych. Brał on również udział w powstaniu listopadowym. Zmarł w 1831 roku w Warszawie na skutek odniesionych w bitwach z wojskami carskimi ran. Przez Kazamaty carskie przeszedł też ich młodszy brat, Jacek.

            Witold Karpyza, badacz dziejów Ziemi Wołkowyskiej, pisał:

„Antoni miał wielu wnuków, z których January i Rajnold chlubnie zapisali się w dziejach polskiej kultury i dali przykład wielkiego patriotyzmu. Pierwszy walczył jako oficer w powstaniu listopadowym, w latach 1832–1837 studiował we Włoszech malarstwo pod kierunkiem Verneta. Zdobył wielką popularność jako autor romantyczno-batalistycznych obrazów malowanych ku pokrzepieniu dusz… Młodszy jego brat Rajnold… zmarł w Warszawie w 1831 roku, będąc ciężko ranny w jednej z bitew powstania listopadowego, poeta i autor popularnych wierszy i piosenek powstańczych”.

            Od Suchodolskich majątek odziedziczyli po kądzieli Pańcerzyńscy i Szabańscy. Syn Szabańskich brał udział w powstaniu styczniowym, zginął w potyczce z Kozakami w lesie bebetowskim niedaleko Rogoźnicy. Kolejnymi właścicielami dóbr byli Sieheniowie. Majątek został kupiony przez ich kuzyna, obywatela Francji Jelskiego. Ukaz carski z 10 grudnia 1864 roku zabraniał Polakom kupowania miejscowych majątków, dlatego w 1869 roku dobra przeszły w posiadanie właścicieli narodowości rosyjskiej. W roku 1906 postanowił nabyć je Oskar Meysztowicz. Jako Polakowi niełatwo było mu to przedsięwzięcie przeprowadzić. Historię związaną z tym wydarzeniem opowiedziała jego córka, Maria Pruszyńska:

„Ojciec pochodził z bojarów litewskich, którzy zostali przyjęci do herbów polskich. Kazał porobić kopie dokumentów, które świadczyły, że Meysztowicze byli kiedyś Litwinami… i pojechał do gubernatora.

 – To pan nie jest Polak – stwierdził gubernator.

 – Nie. Nie! Ja jestem tylko niepolskiego pochodzenia.

 – Hm! No, ładno! Musi pan jeszcze przykleić znaczek za 75 kopiejek.

Ucieszony Meysztowicz wziął dorożkę i pocwałował do notariusza, bo może się gubernator rozmyślić. Udało się”.

Według informacji ze spisu ziemian za 1930 rok majątek Rogoźnica Wielka będący w posiadaniu Oskara Meysztowicza liczył 600 hektarów ziemi.

W 1924 roku z inicjatywy Meysztowiczów i przy pomocy parafian zbudowano w Rogoźnicy z ciosanych kamieni kościół, wyglądem przypominający styl romański. Jan Meysztowicz wspominał:

„Rodzice moi ponieśli stosunkowo znaczną część kosztów przy budowie kościoła i bez ich inicjatywy i starań, ojciec był szambelanem papieża Piusa XI, kościół ten i parafia by nie powstały”.

Jan Meysztowicz często bywał w pałacu. Przez jakiś czas mieszkał tutaj również Ksawery Pruszyński, zięć Oskara Meysztowicza, mąż Marii, znany pisarz. Rezydencję w Rogoźnicy opisał on w jednej ze swych nowel, zatytułowanej Karabela z Meschedu:

„Dwór był rzeczywiście dworem, miał, jak się patrzy, wysoki, piękny podjazd oparty na czterech, jeszcze większych kolumnach. Na jego frontonie świecił dumnie swą data 1791 i z przetrzebionego wojnami parku widać było poprzez nisko sfałdowane pola bardzo daleko. Dwór był stawiany w podkowę, to znaczy po obu stronach miał dwie stawiane pod kątem prostym oficyny, a w nich dużo pokoi… Ściany były oklejone wielkimi płótnami z końca XVIII wieku, też nieszczególnymi, ale swym charakterem przynajmniej podkreślały epokę, w której panował nie tylko król Ciołek, ale i mistrz Baciarelli…”

Klasycystyczny pałac, zbudowany na początku lat 90. XVIII wieku przez Antoniego Suchodolskiego, kasztelana smoleńskiego, to jedna z niewielu zachowanych z tego okresu rezydencji. Jest to budynek parterowy, 17-osiowy, wzniesiony na rzucie wydłużonego prostokąta, z piętrowym ryzalitem pośrodku. Środkową część pałacu zdobi wyniosły portyk o czterech kolumnach korynckich, dźwigających ozdobione fryzem belkowanie, zwieńczone szczytem z girlandowym wieńcem. Od strony ogrodu piętrową część pałacu zdobią pilastry umieszczone w międzyokiennych przestrzeniach. Ryzalit zwieńczony jest trójkątnym frontonem z napisem „1791 rok”. W tejże części budynku znajduje się taras. Tworzą go cztery filary wspierające otoczony balustradą balkon. O wewnętrznym wyglądzie pałacu pisał Roman Atanazy w książce Dzieje rezydencji:

„Środkowa część dworu z pokojami reprezentacyjnymi posiadała układ dwutraktowy amfiladowy. Obszerna sień wejściowa miała ścianę naprzeciw drzwi wejściowych zarysowaną półkolem. Stał tam na prawo od drzwi piec z białych kafli na planie koła, zwieńczony gładkim gzymsem. W prawym trakcie od strony frontowej mieścił się przed 1939 rokiem duży gabinet pana domu, a dalej jego ubieralnie. Pokój narożny nosił miano «biskupiego». Po stronie lewej mieściły się dalsze pokoje mieszkalne. Drzwi znajdujące się naprzeciw głównego wejścia prowadziły z sieni do kwadratowego w kształcie salonu, oświetlonego dwoma oknami i oszklonymi drzwiami, wychodzącymi na ogrodowy taras. Pokój ten obiegał dokoła gzyms kostkowy. Drzwi osadzone były w profilowanych ramach. Podobne ramy obejmowały także dwie największe płaszczyzny sienne. Zamknięte nimi prostokąty pokrywały w XVIII wieku malowidła przedstawiające widoki weneckie… Dużą ozdobę salonu stanowił rogowy kominek z białego marmuru. Umieszczone nad nim lustro wprawione było w stiukowe ramy. Zarówno w salonie, jak też i w innych pokojach, z powodu zmieniających się nieustannie właścicieli nie zachowało się pierwotne urządzenie. Nieliczne pamiątki zgromadzone zostały już przez ostatniego właściciela. Należał do nich między innymi zdobiący salon portret jednej z sióstr marszałka Sejmu Czteroletniego Stanisława Małachowskiego, przedstawionej w czepku z krzyżem gwiaździstym, pędzla J. Pitschmanna. Na kominku stała duża waza saska i dwie mniejsze, pochodzące z buduaru królowej bułgarskiej Dragi… Mniej więcej pośrodku prawego odcinka traktu ogrodowego znajdował się pokój «królewski» nazwany w ten sposób dlatego, że kiedyś mieszkał w nim Stanisław August, goszcząc w Rogoźnicy u Antoniego Suchodolskiego. Z tamtych czasów do II wojny światowej przetrwał w pokoju drugi piękny kominek. Zarówno jego ramy, jak też wiszącego nad nim zwierciadła, wyłożone były holenderskimi kafelkami, malowanymi kobaltem. W górnych rogach kominka widniały dwie kwadratowe płytki z ciemnego marmuru z rzeźbionymi amorkami. Pozostałe pokoje mieszczące się na parterze ostatnio niczym szczególnym się nie odznaczały… Kilka dzieł sztuki znajdowało się w gabinecie pana domu. Należała do nich między innymi piękna rzeźba kobieca w białym marmurze oraz zawieszony nad biurkiem obraz Antoniego Piotrowskiego, przedstawiający epizod walk powstańczych z 1863 roku”.

            Przed pałacem rozciąga się obszerny dziedziniec. Zachowała się oficyna majątkowa, fragment bramy wjazdowej i wiodąca prostopadle do elewacji pałacu szeroka aleja wjazdowa. Dawną rezydencję otacza park z dwoma stawami.

Ostatnim właścicielem majątku Rogoźnica do września 1939 roku był Oskar Meysztowicz. Został on 19 września 1939 roku wyprowadzony z pałacu przez skomunizowaną bandę i zamordowany niedaleko Zelwy. Pochowano go w zbiorowej mogile w lesie woroneckim koło Zelwy, razem z innymi ofiarami zbrodni komunistycznej. Po II wojnie światowej majątek przejęła władza sowiecka, przekazując go na potrzeby kołchozu. W latach 90. XX wieku bezskuteczną próbę odzyskania pałacu podejmował syn Marii z Meysztowiczów Pruszyńskiej i Ksawerego Pruszyńskiego, hrabia Aleksander Pruszyński. Obecnie dawny zespół pałacowy nadal znajduje się w posiadaniu miejscowego kołchozu, noszącego imię Adama Mickiewicza.

Pamięć dla Pokoleń