Słowo od wydawcy

Rafał Cierniak

Nasza, czyli Fundacji na rzecz Pomocy Dzieciom z Grodzieńszczyzny, oraz moja osobista przygoda z projektem „Pamięć dla pokoleń” rozpoczęła się w 2011 roku. Wtedy to spotkaliśmy się z Panem Józefem Porzeckim, który przedstawił Zarządowi Fundacji wstępne założenia projektu. Używał wówczas określenia „Polska Grodzieńszczyzna” i taka nazwa została przyjęta w pierwszym etapie realizacji. Ja zaś dodałem „Pamięć dla pokoleń” i tak już w 2012 roku wspólnie realizowaliśmy „Polską Grodzieńszczyznę – Pamięć dla pokoleń”.

Utworzyliśmy także, istniejącą do dziś, stronę internetową www.pamiecdlapokolen.pl, i stopniowo, dzień po dniu, tydzień po tygodniu zapełniała się opisami, zdjęciami, materiałami archiwalnymi. Tych pierwszych kilkadziesiąt opisów stanowiło trzon – oś, wokół której planowaliśmy rozwinięcie tego projektu.

Jesienią 2012 roku udaliśmy się z Józefem Porzeckim we wspólną podróż szlakiem „Pamięci dla pokoleń”, aby nakręcić krótki film o miejscach odwiedzanych przez autora i o metodach jego pracy. W dwudziestominutowym filmie młody stypendysta naszej Fundacji zadawał pytania Józefowi Porzeckiemu. Podobnie jak autor – był grodnianinem. Różnił ich tylko wiek, ba, nawet całe pokolenie. I to właśnie wtedy zrozumiałem w pełni znaczenie tego zadania. Gdy z ust Maksyma padały kolejne pytania, gdy widziałem jego zainteresowanie oraz zapał, z jakim odpowiedzi udzielał mu Józef Porzecki, a także jak zapominali o obecności kamery i zaczynali po prostu rozmawiać – historyk i student – o Polsce, Grodnie, historii, współczesności i zabytkach, to właśnie była pamięć dla pokoleń: polska Grodzieńszczyzna taka, jaką chciałem zobaczyć i zapamiętać.

Pamiętam naszą wizytę w Świacku –  miejscu, w którym J. Porzecki już wcześniej był. Pojechaliśmy tam, aby na tle pałacu nakręcić kilka ujęć do filmu. Nagle zjawiła się przed nami jakaś kobieta. Po krótkiej rozmowie zgodziła się wpuścić nas do środka – była dozorcą obiektu. Trudno opisać to, co zobaczyłem wtedy w spojrzeniu Józefa Porzeckiego. Okazało się, że nigdy wcześniej nie był we wnętrzach pałacu w Świacku. Mieliśmy zaledwie kilka chwil na szybkie zwiedzanie. Pan Józef nie tracił czasu – w szalonym tempie nie tylko wykonywał mnóstwo zdjęć, ale też opowiadał: „Panie Rafale, to ten detal, o którym piszę, te schody, ten hol i te piece, kafle”. W tym momencie stałem się już całkowicie pewny, że „Pamięć dla pokoleń” nie będzie tylko jednorazowym zadaniem, ale regularnym działaniem i całym procesem; że w taki oto sposób uwieczniamy życie i historię tego skrawka Europy, tej Polski, której w znacznym stopniu tam już nie ma. Musiało minąć jednak kilka lat, aby zadanie to kontynuować. Drugą połowę 2018 roku znowu spędziliśmy na polskiej Grodzieńszczyźnie. Rozbudowała się strona internetowa, doszło blisko sto nowych opisów miejsc, a wiele innych zostało uzupełnionych o nowe dane i fotografie. Było z czego wybierać, choć prace redakcyjne nie były łatwe. Dzisiaj jestem i dumny, i szczęśliwy, że kolejny rok z „Pamięcią dla pokoleń” kończymy, wydając ten piękny album.

Dziękuję wszystkim zaangażowanym w ten projekt, dziękuję Senatowi Rzeczypospolitej Polskiej za wsparcie finansowe. I na koniec dziękuję autorowi – za tysiące przebytych kilometrów, setki fotografii i tych kilkadziesiąt opisów, z których tylko część znalazła się w albumie. Może więc teraz drugi tom, Panie Józefie?

Rafał Cierniak
Prezes Zarządu
Fundacji na rzecz Pomocy
Dzieciom z Grodzieńszczyzny