Strubnica

Rejon Mostowski (16 km na południe od Mostów)

Zespół dworski w dawnym majątku ziemskim.

Strubnica prawdopodobnie była najstarszą siedzibą rodziny Bispingów po ich przybyciu z Westfalii na ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego. W XVIII w. należała do Bolesława Bispinga, marszałka starodubskiego. Jego syn Jan, kasztelan starodubski, był posłem na sejmy I Rzeczypospolitej. Drugi syn – Józef, był ojcem Aleksandry i Józefy – założycielek ordynacji w Massalanach. Syn Jana, Józef był pułkownikiem wojsk Księstwa Warszawskiego.

Bispingowie byli fundatorami wybudowanego w 1740 r. kościoła parafialnego p.w. Przenajświętszej Trójcy w Plebanowcach (k. Strubnicy). W 1770r. kościół był przebudowany kosztem marszałka starodubskiego Adama Bispinga. W 1841 r. przy wsparciu Bispingów przeprowadzono remont kościoła oraz zakupiono naczynia liturgiczne. Przy kościele zachowały się groby rodzinne tego rodu.

Ostatnim właścicielem majątku Strubnica do września 1939 r. był Kazimierz Bisping, syn Józefa, treciego ordynanta massalańskeigo. Według rejestrów z 1930 r. do niego oprócz Strubnicy należały dobra w Wygodzie, Teresinie, Dylewszczyźnie, Lisowszczyźnie, Konobajach i Pacewiczach.

Dwór w Strubnicy był zbudowany na pagórku, otoczony parkiem krajobrazowym. Badacz dziejów ziemi wołkowyskiej Witold Karpyza (urodzony w Wołkowysku w okresie międzywojennym, zmarł w latach 90-tych w Polsce) pisał: „…dwór w Strubnicy miał kształt dwuczęściowej bryły, w starszej niższej części dworu znajdowała się sala z olbrzymimi niskimi stołami i takimiż ławami. Ściany zawieszone były portretami przodków właścicieli Strubnicy”. Były to portrety Aleksandry i Józefy, założycielek ordynacji massalańskiej, Aleksandra i Józefa Bispingów, Jana Bispinga. Wiadomo, że kopie tych portretów były w pałacu w Massalanach. Lubianymi gośćmi w majątku Strubnica byli dzieci Jana Bispinga z Massalan. Adam Bisping wspomina: „…W czasie wakacji postanowiliśmy z Jasiem pojechać a rowerach do Strubnicy. Obliczyliśmy sobie, że cała droga wynosi 56 km. uważaliśmy, że jadąc ścieżkami będziemy ta w ciągu 5 godzin bez wysiłku. Mieliśmy możliwość odpoczynku w Werejkach, a potem w miasteczku Roś. Byliśmy w świetnej formie i ani w głowie na było myśleć o jakichś odpoczynkach. Droga wiodła lasem Józefińskim, przez Golno, to by ł majątek podarowany przez Papę cioci Lizi Kossakowskiej. Następnie Werejki, Roś i Strubnica. Z Massalan wyjechaliśmy zaraz po śniadaniu, a w Strubnicy byliśmy już na obiedzie. Stryj Kazio tak się nami ucieszył, że zabrał nas na spacer do folwarku Teresin, gdzie założył wspaniały sad. Dużo drzewek pochodziło ze szkółek drzew owocowych w Massalanach. W Strubnicy byliśmy sensacją, bo wstaliśmy o siódmej rano i na śniadanie zgłosiliśmy się o 7.30. Służący był nami zachwycony, gdyż mieliśmy ogromny apetyt”….”Zaraz po Świętach Bożego Narodzenia 1937 r. zadzwonił stryj Kazio, że zaprasza na polowanie dwóch chłopców i jedną panienkę…Na miejscu był już Ryś Zabiełło, wuj Sieheń, z synem Tadeusze i panStanislawTołłczko. Rano podjechał jeszcze pan Oskar Meysztowicz. Polowanie było ładnie urządzone i przygotowane…”.

Strubnica była rozwiniętym ośrodkiem gospodarczym oraz ważnym ośrodkiem życia politycznego i działalności społecznej. Kazimierz Bisping w latach 1917 – 1918 był członkiem Naczelnego Polskiego Komitetu Wojskowego w Moskwie. W 1918 r. został aresztowany przez bolszewików, po czym zbiegł z więzienia w Mińsku. W latach 1920 – 1921 był na służbie w Wojsku Polskim w ochotniczych oddziałach kresowych. Był nagrodzony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari i Krzyżem Niepodległości z Mieczami.

Czynnie działał w organizacjach ziemiańskich, (był członkiem zarządu Związku Ziemian), a także radcą Białostockiej Izby Rolnej. Od 1934 r. Kazimierz Bisping był Senatorem II Rzeczypospolitej. Po 17 września 1939 r. potajemnie opuścił Strubnicę. Został aresztowany przez NKWD 12 października 1939 roku w Ejsmontach Wielkich, gdzie ukrywał się. Osadzony został w więzieniu w Grodnie, potem w Wołkowysku. W 1940 roku przewieziony do więzienia w Mińsku. Potem zesłany został do Komi SSR. Zmarł w kwietniu1941 r. nad Pieczorą. Po II wojnie światowej dobra majątkowe weszły w skład założonego przez władzę sowiecką kołchozu. Cześć dworu spłonęła po wojnie, w ocalałej części utworzono klub kołchozowy. Po dokonanym remoncie budynek nadal jest użytkowany w tym celu. Budynek otaczają drzewa, tworzące dawny park krajobrazowy. Obecnie większość budynków gospodarczych znajduje się w całkowitej ruinie. Zostały kamienne ściany i zapadłe dachy. Zachowały się czworaki oraz budynki dwóch młynów i gorzelni.

Jeden z mieszkańców Strubnicy (prosił nie podawać nazwiska) zaznaczył: „Był to bardzo dobrze rozwijający się majątek, dobrze gospodarowany. Uprawa roli i sadu, hodowla bydła i koni i inne sprawy gospodarcze prowadzono bardzo starannie. Pracowały dwa młyny, działała gorzelnia, przed wojną rozpoczęto nawet produkcje cukierków. Wszędzie był porządek i ład. Moi rodzice pracowali w majątku, mieszkali w czworakach, wybudowanych przez pana Bispinga. Ja tam nadal mieszkam. Robotnicy dobrze zarabiali. Pan był bardzo czuły na ludzkie potrzeby. Potrzebna była krowa – proszę bardzo, jeżeli dwie, to też dawał. Ludzie byli zadowoleni z pracy w majątku. A teraz jak to wszystko wygląda?”. Ze smutkiem wypowiadał te słowa wskazując ręką na zniszczone kompletnie budynki gospodarcze.

Teren dawnego majątku i znajdujące się w różnym stanie zabudowania należą do istniejącego tutaj kołchozu.