Świsłocz

Świsłocz na mapie

Rejon świsłocki

Położona na obrzeżach Puszczy Białowieskiej. Niegdyś należała do dóbr królewskich, a począwszy od XVI w., kilkakrotnie zmieniali się jej właściciele. Rozległymi dobrami władały rody Zasławskich, Kryszpinów,  a w połowie XVIII w.  stały się własnością Tyszkiewiczów. Należały do hrabiego Kazimierza Antoniego Tyszkiewicza, generała wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego.  Po nim Świsłocz odziedziczył jego syn Wincenty Tyszkiewicz, referendarz WKL, który stał się twórcą świetnosci tego miasteczka. Jego żoną była  księżna Teresa Poniatowska. Jednak wkrótce po ślubie przeniosła się ona do Warszawy.

Leon Potocki we „Wspomnieniach o Swisłoczy Tyszkiewiczowskiej” pisze, że Świsłocz pośród innych miejscowości odziedziczonych po ojcu najbardziej przypadła do gustu hr. Wincentemu Tyszkiewiczowi jako przyszła rezydencja.  Dokonał on gruntownej przebudowy miasteczka. Przy wjeździe do Świsłoczy zbudowano pięć murowanych bram z półkolistymi prześwitami, dekorowane pilastrami (na wzór triumfalnych arek).

W centralnej części miasteczka wzniesiono wysoki obelisk ku chwale Świsłoczy. Założone zostały park w stylu holenderskim z kanałami łaczącymi się z głównym stawem oraz obszerny zwierzyniec, w którym żyło ponad 100 danieli i klkanaście jeleni.   Nie został przebudowany, jak podaje L. Potoski, stary drewniany pałac,  wybudowany jeszcze przez Kryszpinów w XVII w., oraz zachowane zostały i otoczone opieką stare parkowe lipy.  Hrabia Tyszkiewicz otrzymał pozwolenie na przeprowadzenie w Świsłoczy stałych jarmarków.

Świsłocz. Dwór od frontu. Rys. N. Orda.

Siedziba Tyszkiewiczów była niezbyt dużym budynkiem parterowym, zbudowanym na kamiennym fundamencie, z tynkowanymi na biały kolor ścianami i wysokim łamanym dachem, krytym gontem. Pod budynkiem znajdowały się cztery piwnice. W dworze mieściło się dziesięć pokoi, ogrzewanych kaflowymi  holenderskimi piecami. Główny korpus dworu był połączony z dwiema oficynami po lewej i prawej jego stronie. W nich były rozmieszczone pokoje gościnne oraz kuchnia i pokoje dla służby. Tak opisuje wystrój wnętrz domu Roman Atanazy w książce „Dzieje rezydencj…”:

Wewnątrz, z ogromnej sieni na prawo wchodziło się do jadalnego pokoju o dwóch oknach. Stąd jedne drzwi wiodły do ogromnej sali w której w czasie jarmarków do stu osób siąść mogło do stołu, drugie zaś do naróżnego salonu ze ścianami wyklejonymi błękitnym papierem. W salonie stały dookoła kanapki i stoliki olchowe bejcowane na czarno i kryte materiałem w tym samym kolorze. Pośrodku umieszczono stół bilardowy długi na dwa łokcie, szeroki zaś na jeden. Okna przysłaniały białe muślinowe firanki. Jedyną ozdobę salonu stanowiły zegary ścienne oraz portrety rodziny Poniatowskich, pędzla Bacciarellego. Za salonem mieściły się jeszcze dwa maleńkie gabineciki. Po lewej stronie sieni znajdowała się kancelaria, za nią sypialnia pana domu, a dalej jego garderoby”.

W budynku dworu mieściła się także sala teatralna, w której grano sztuki w języku francuskim jak również dramaty wystawiane przez artystów przyjeżdżających na jarmark w Świsłoczy. Trzeba zaznaczyć, że wówczas w tym małym miasteczku panowała szczególna moda na język francuski. Niektórym folwarkom nawet nadano francuskie nazwy. Na przykład Rudnia nosiła nazwę „Au rewoir”, a folwark Raniewicze nazwano „Mon plaisir”.  W 1806 r. Wincenty Tyszkiewicz założył w Świsłoczy gimnazjum akademickie, zaopatrzone w bibliotekę, poszczególne gabinety i pomoce naukowe. Otoczył swą opieką wykładowców oraz uczniów gimnazjum. Przyjaźnił się on z Franciszkiem Karpińskim i Janem Śniadeckim.

Hrabia Wincenty Tyszkiewicz nie miał wlasnego potomka i spadkobiercy swych majętności. Testamentem z  1813 r. przekazał swe dobra bratankowi  Tadeuszowi Tyszkiewiczowi (Łohojska linia) z zastrzeżeniem wypłacenia sporych sum na cele społeczne, w tym zobowiązał przyszłego spadkobiercę swych dóbr do wybudowania większego murowanego gmachu gimnazjum, a obok niego kościoła. Hrabia Wincenty Tyszkiewicz zmarł w 1816 r.

Spadkobierca Tadeusz Tyszkiewicz podczas Insurekcji Kościuszkowskiej był adiutantem generała Jakuba Jasińskiego, pułkownikiem w czasach Księstwa Warszawskiego, generałem Brygady w 1812 r., senatorem i kasztelanem Królestwa Polskiego. Wypelnił on zobowiązania testamentu Wincentego Tyszkiewicza, przeznaczając fundusze na budowę nowego gmachu gimnazjum. Początkowo miescilo się ono w drewnianym dość skromnym budynku. Plan budowy zatwierdziła Rada Uniwersytetu Wileńskiego.  Nowy klasycystyczny gmach gimnazjum, według projektu Karola Podczaszyńskiego został oddany do użytku w 1827 r. Począwszy od 1806 r. wykładowcami gimnazjum było wielu znakomitych profesorów, związanych z Uniwersytetem Wileńskim. Pobierali naukę w Gimnazjum Świsłockim przedstawiciele wielu rodów ziemiańskich. Jego wychowankami byli między inymi pisarz Ignacy Kraszewski, ostatatni dowódca (dyktator) powstania styczniowego Romuald Traugutt, malarz i kompozytor Napoleon Orda, naukowiec Józef Kowalewski, publicysta, powstaniec 1831, działacz emigracyjny Leon Zienkowicz.

Generał hrabia Tadeusz Tyszkiewicz był ostatnim właścicielem Świsłoczy. Za jego udział w powstaniu listopadowym majątek w 1832 r. został skonfiskowany i przekazany do skarbu państwa. Póżniej przeszedł we władanie rosyjskiego ziemianina Von Pelcyha. Natomiast Tadeusz Tyszkiewicz zmarł na emigracji w 1852 r.

W gimnazjum świsłockim po upadku powstania listopadowego, a później styczniowego w ramach walki z polskością zmieniał się tryb nauczania. W 1881 r. zostało ono przekształcone na szkołę pięcioklasową.

Okres świetności rezydencji zakończył się wraz z odejściem jej dawnego właściciela.

Ignacy Kraszewski, absolwent gimnazjum świsłockiego z 1829 r., tak opisał wygląd rezydencji w tym smutnym okresie dziejowym:

„Ulicą drzew cienistych idzie się ku pałacowi, zwierzyńcowi, ogrodowi obszernemu. Wszystko to dziś ruiny tylko bez duszy i życia. Drzewa dziczeją, zarastają ścieżki, walą się budowle, zapływają mułem i zielem zakrywają stawy. W pałacu rządca, w salach wisi bielizna na sznurach do złoconych dawniej grymasów przybitych. Smutno patrzeć! Po ulicach wytkniętych dla panów, smutni przechadzają się słudzy i królują na zwaliskach, na zdziczałym ogrodzie, w pół spusztoszonym zwierzyńcu, którego daniele po jednemu zdychaja, a nikt na nich nie patrzy, nikt o nich nie dba. Jeszcze lat kilka a wspomnienia obrócą się w podania, gdy pałac przejdzie w gruzy, a ogród w las i zarośla”.

Po odwiedzeniu Świsłoczy w 1853 r. Leon Potocki zanotował, że dom jeszcze wtedy stał, ale skrajnie zaniedbany, chylący się już ku upadkowi. Mieszkali w nim obcy ludzie. Kanały jeszcze bardziej pozarastały, a ogród zdziczał. Dawny dwór Tyszkiewiczów przetwał do 1910 r., kiedy to spłonął podczas pożaru.

Świsłocz. Odbudowany obelisk. Stan z 2018 r.

Obelisk w centrum Świsłoczy zniszczony został jesienia 1939 r. po wkroczeniu Armii Czerwonej.  W 1941 r. podczas działań wojennych uległ zniszczeniu centralny korpus i lewe skrzydło budynku gimnazjum, a także znajdujący się obok kościół. W tym samym czasie zostały zniszczone bramy wjazdowe. Zachował się klasycystyczny budynek prawego skrzydła dawnego gimnazjum. Fasadę frontową budynku stanowi  wysoki  pseudoryzalit z ustanowionym przy nim monumentalnym sześciokolumnowym portykiem, zwieńczonym podwójnym belkowaniem i ozdobionymi fryzem tryglifami.

Przy nieistniejącym korpusie środkowym portyk tworzyło dwanaście kolumn toskańskich. Lewe zniszczone skrzydło wyglądało identycznie jak prawe.

Obecnie, w budynku mieści się szpital dziecięcy. Zachowały się kamienne fundamenty dworu z czterema piwnicami. Został sporządzony zarys budynku. W zachowanej części parku, przylegającego do dworu, spotykają się fragmenty zniszczonej małej archtektury parkowej. Dawną świetność  tego miejsca  przypominają częściowo pozostałe aleje lipowo-grabowe.

Na obrzeżach Świsłoczy zachowała się stajnia należąca do dworu i kilka zniszczonych budynków gospodarczych. Pamięć historyczna o hrabim Wincentym Tyszkiewiczu jest w Świsłoczy podtrzymywana. Jego nazwisko jest upamiętnione na tablicy odbudowanego w 2017 r. obelisku w centrum miasta. Na cześć hrabiego nazwano też park krajobrazowy w Swisłoczy, należący niegdyś do Tyszkiewiczów.