Wstęp do książki

dr Aleksander Miśkiewicz

Każdą książkę, która dotyka dziejów dawnych ziem wschodnich Rzeczypospolitej, z wielkim zainteresowaniem biorę do ręki. Choć ze mnie żaden Kresowiak, to jednak pamięć o moich Rodzicach i krewnych, dla których ziemie te były stronami rodzinnymi, budzi u mnie zawsze chęć dogłębnego ich poznania i dowiedzenia się więcej niż przekazali mi o nich moi Rodzice lub ich znajomi. Byli oni tzw. repatriantami na Ziemiach Zachodnich i Północnych Polski po 1945 r.

Przez wiele lat po wojnie książki na ten temat rzadko widywało się na półkach księgarskich. Co prawda po 1956 r. można było co nieco przeczytać o Wilnie, Lwowie, Baranowiczach czy Nowogródku, przede wszystkim w prasie, lecz książek o naszych ziemiach kresowych brakowało. Nagła zmiana nastąpiła dopiero po transformacji ustrojowej w Polsce w 1989 r. Od tego czasu Kresy stały się popularną tematyką wśród czytelników, niekoniecznie zresztą o tamtejszym rodowodzie.

Bezcennym wkładem w rozwój wiedzy o ziemiach kresowych jest niniejsza książka Józefa Porzeckiego, historyka swoich stron rodzinnych, Grodzieńszczyzny, do których zalicza się też dawne powiaty byłego województwa nowogródzkiego, obecnie znajdujące się na terytorium Białorusi.

Autor prowadzi czytelnika drogami wspomnianych okolic, zwracając uwagę na miejscowości, w których niegdyś toczyło się życie polskie w tamtejszych dworach szlacheckich czy też skromnych dworkach zubożałej szlachty. Józef Porzecki przedstawia kolejno ich dzieje, sięgając do dalekiej przeszłości ich właścicieli, do czasów przedrozbiorowych, poprzez okres niewoli narodowej i do czasu niepodległej Rzeczypospolitej po 1918 r. Zapoznaje też z losami poszczególnych rodzin właścicieli tych majątków podczas drugiej wojny światowej, kiedy wielu z nich znalazło się na zesłaniu w głębi Związku Sowieckiego. Poznajemy dalsze losy tych, którzy mieli szczęście dostać się do armii polskiej gen. Władysława Andersa. Autor prowadzi nas ich drogami przez Bliski Wschód i ziemię włoską jako żołnierzy 2 Korpusu, aż po osiedlanie się w państwach Europy Zachodniej czy też obu Ameryk. Niejeden z przedstawicieli tych rodzin aresztowany przez NKWD jesienią 1939 r. nigdy już nie dał znaku życia o sobie. Ci, którzy przeżyli zesłanie, ale nie dostali się do armii gen. Andersa, powrócili po wojnie do Polski.

Józef Porzecki od kilku lat regularnie zapoznawał z tą tematyką czytelników „Gońca Kresowego” w ramach cyklu „Pamięć dla pokoleń”. Niniejsza książka stanowi pierwszą część efektów jego badań nad przeszłością własnych stron rodzinnych, przede wszystkim zaś Grodna i obecnego rejonu grodzieńskiego. Ponadto poznajemy pałace, zamki i dwory z rejonów brzostowickiego, iwiejskiego, lidzkiego, świsłockiego, szczuczyńskiego i werenowskiego. Dzięki swojej pracowitości w badaniu materiałów archiwalnych i niezastąpionym rozmowom z mieszkańcami tych rejonów autor potrafi wprowadzić czytelnika w świat miniony i dać jego obraz z wielu perspektyw. Potrafi doskonale wykorzystać materiały źródłowe, których analiza daje tak wspaniały efekt jak w tej długo wyczekiwanej publikacji.

Józefa Porzeckiego poznałem podczas imprezy „Spotkania nad Świtezią”, która odbywała się w dn. 15-17 lipca 1994 r. w Nowogródku. Na jej program składały się sesja naukowa, pobyt nad Świtezią i wycieczka szlakiem mickiewiczowskim. Zgromadziła wielu miłośników twórczości Adama Mickiewicza z Polski i Białorusi, w tym przedstawicieli polonistyki z uniwersytetów w Toruniu, Poznaniu, Białymstoku, Grodna i Mińska. Naszymi opiekunami, a także doskonałymi przewodnikami po wspomnianym szlaku od Nowogródka, poprzez Bieniakonie, Bołcieniki i Lidę byli Józef Porzecki i jakże miła koleżanka Maria Aranowicz ze Związku Polaków na Białorusi. To właśnie Józef Porzecki na zakończenie tego spotkania oprowadził nas po Grodnie. Poznaliśmy dzięki niemu zaskakujące fakty związane z kościołem farnym, Starym Zamkiem Batorego czy domem Elizy Orzeszkowej. Cieszę się, że po kolejnych zakamarkach ziemi grodzieńskiej może Państwa oprowadzić z pomocą niniejszej książki.