Żołudek

Żołudek na mapie

17 km na południowy wschód od Szczuczyna

Rejon szczuczyński

Zespół pałacowy w dawnym majątku ziemskim.

Najpierw były to dobra królewskie. Później Żołudek należał kolejno do Sapiehów, Frąckiewicz-Radzimińskich, Tyzenhauzów. Po Benedykcie Tyzenhauzie Żołudek odziedziczył jego syn Antoni, podskarbi nadworny litewski, znany działacz gospodarczy, od 1765 roku starosta grodzieński. Józef Jodkowski, badacz dziejów Grodna, pisał o nim: „Antoni Tyzenhaus należał do najwybitniejszych i najczynniejszych osób z czasów panowania Stanisława Augusta. Po ukończeniu nauk u oo. Jezuitów w Wilnie przebywał na dworze ks. kanclerza Czartoryskiego i tam zbliżył się i zaprzyjaźnił ze Stanisławem Augustem. Bystry umysł, wielka siła woli i dary niepospolite pozwoliły Tyzenhauzowi wkrótce po koronacji Stanisława Augusta osiągnąć wpływy i zyskać siłę znacznie ponad miarę funkcji, którą sprawował. Polityka go nie nęciła – widział dokoła brak przemysłu, fabryk, dróg – postanowił więc podźwignąć kraj z ubóstwa i odrętwienia… W roku 1780 na skutek nieustających intryg odsunięto go od zajmowanych urzędów. Stanisław Kościałkowski w monografii „Antoni Tyzenhauz” pisze: „Działalność Tyzenhauza, zataczająca coraz szersze kręgi, obejmująca coraz więcej dziedzin w zakresie propagandy politycznej, administracji skarbowej, rolnictwa, przemysłu fabrycznego, rzemiosł, handlu, wreszcie tworzenia zakładów naukowych i kulturalnych, przerwana została raptownie jego upadkiem w r. 1780…”

Antoni Tyzenhauz zmarł w 1785 roku. Pochowany w rodowej krypcie kościoła w Żołudku. W kościele katedralnym w Grodnie pw. św. Franciszka Ksawerego znajduje się okazały pomnik ku pamięci A. Tyzenhauza. Według Romana Aftanazego, badacza dziejów rezydencji, na początku XIX wieku właścicielem dóbr żołudzkich był Rudolf Tyzenhauz, pułkownik artylerii wojsk napoleońskich, żonaty z Genowefą Pusłowską. W 1835 roku po ślubie ich córki Hermanicji z Sewerynem Uruskim, majątek jako wiano przeszedł we władanie męża. Hermanicja Uruska z Tyzenhauzów była fundatorką kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Żołudku. Natomiast po ślubie Marii Uriskiej z ks. Włodzimierzem Czetwertyńskim klucz żołudzki został wniesiony mężowi. Dobra te należały do rodziny Czetwertynskich do września 1939 roku. Liczyły one 16,5 tys. hektarów gruntów ornych, łąk i lasów. Były położone nad rzekami: Niemen, Szczara i Żołudczanka. Ostatnimi właścicielem majątku był ks. Ludwik Czertwertyński i jego żona Róża ks. Radziwiłłówna. Według R. Aftanazego we wrześniu 1939 roku ks. Ludwik z żoną zostali aresztowani przez NKWD i wywiezieni z Żołudka. Na skutek interwencji króla włoskiego Wiktora Emanuela, wiosną 1940 roku zostali zwolnieni i przebywali u brata ks. Ludwika z Suchowoli. Następnie ks. Ludwik Czetwertyński został ponownie przez Niemców aresztowany i wywieziony do Oświęcimia, gdzie zmarł.

Zachował się zbudowany w 1908 roku przez ks. Włodzimierza Czetwertyńskiego, według projektu architekta Władysława Marconiego, okazały pałac o cechach barokowych z elementami „saskiego rokoko”. Jest to trzynastoosiowy, dwukondygnacyjny budynek nakryty wysokim dachem mansardowym z małymi okrągłymi lukarnami. W elewacji frontowej występują trzy ryzality. Środkowy o zaokrąglonych narożach, podwyższony w stosunku do bryły budynku oraz dwa ryzality boczne po lewej i prawej stronie budynku. Od frontu przy ryzalicie środkowym znajduje się portyk o dwóch parach kolumienek dźwigających balkon. Od strony ogrodu znajduje się obszerny taras. Według R. Aftanazego w czasie pierwszej wojny światowej pałac był wielokrotnie plądrowany i stracił prawie całe swe wewnętrzne urządzenie. Był także wykorzystywany przez wojsko niemieckie jako szpital wojskowy. Po 1920 roku Czetwertyńscy w pierwszej kolejności kierowali środki na odbudowę gospodarki. Pałac był odnowiony tylko częściowo. W okresie międzywojennym urządzano w nim większe przyjęcia oraz bale letnie dla młodzieży. Jako rezydencja Czetwertyńskich służyła jedna z oficyn.

W pobliżu pałacu zachował się neogotycki budynek dworu Tyzenhauzów, zwany zameczkiem. Zbudowany na planie wydłużonego prostokąta nakryty wysokim dwuspadowym dachem. Obok była wybudowana okrągła wieża, górująca nad budynkiem z krenelażem (basztą) i szpiczastym dachem. Zachowało się kilka niszczejących budynków gospodarczych oraz część parku, o którym pisze Aftanazy: „Ogólny zachwyt wzbudzał w Żołudku park krajobrazowy o powierzchni kilkunastu ha. Założony w drugiej połowie XVIII w. i następnie pieczołowicie utrzymany. Największą jego ozdobą były aleje lipowe. Na skutek specjalnego, sztucznego wgięcia gałęzi drzew, aleje te przypominały tunele, do których w skwarne dnie nie przenikały promienie słoneczne. Lipy żołudzkie miały też niespotykaną gdzie indziej wysokość i rozłożystość konarów”.

Po drugiej wojnie światowej zespół pałacowy w Żołudku był przejęty i wykorzystywany przez wojsko. W latach 90. XX wieku przeszedł na ewidencję szczuczyńskiego rejonowego komitetu wykonawczego. Obecnie nie jest zagospodarowany. Istnieją plany wykorzystania zespołu pałacowego pod ośrodek agroturystyczny.